wtorek, 27 października 2015
Kilka szkiców z szuflady
Powstały w zeszłym roku, teraz leżą głęboko, głęboko na dnie szuflady w domu rodziców. Powstały tak na szybko na rozruszanie reki i głowy :) Ostatnio natknęłam się na ich zdjęcia, które niestety wykonane zostały nie najlepszej jakości telefonem. Tematyka różna od pejzaży po ilustracje dedykowane dzieciom.
sobota, 24 października 2015
Batiki pejzażyki
Miniaturowe pejzaże formatu miej więcej A5 powstały latem, teraz czekają na oprawę w ramki i odpowiednie wyeksponowanie. Przedstawiają głównie łąki kwiatowe i pola mazowieckie. Zboża i rzepak w odcieniach żółci, czerwień maków, biel rumianków oraz krwawnika, zieleń traw szumiących i drzew. Znajdziemy też błękit chabrów i nieba zdobionego w obłoczki. Wszystko wykonane techniką batiku na bawełnie.
czwartek, 22 października 2015
Deszczowo
Dziś pogoda nas nie rozpieszcza za oknem wietrznie i ponuro. Coraz więcej liści opadło na ziemię, teraz wiatr przenosi je z miejsca na miejsce. Jednakże my z Alą nie siedzimy w ciepłym domku pod kocykiem, wychodzimy też w taką pogodę do lasu bo las to lisie królestwo.
piątek, 16 października 2015
Leśne smaki
Jesień przyszła, opadają pierwsze pożółkłe liście, lato dobiega końca. W lasach można znaleźć ostatnie jagody oraz dojrzałą już brusznicę. Przy odrobinie szczęścia wśród liści napotkamy grzyby, których niestety w tym roku znacznie mniej niż w zeszłym :/ Mimo braku naszych ulubionych grzybków wyruszamy na podbój lasu za miasto. Mała Ala jak na liska przystało bardzo lubi nasze leśne weekendowe wypady i jak to ona także tym razem załapała się na kilka leśnych fotek.
środa, 14 października 2015
Grzybki
Jeden z wielu naszych wypadów do lasów w poszukiwaniu smakowitych grzybów. Tym razem udało nam się zebrać kilka koźlarzy oraz maślaków z których ugotowaliśmy aromatyczną zupę.
niedziela, 3 maja 2015
Lisica Ala
W słoneczne majowe popołudnie udałyśmy się z Alicją na nasz pierwszy wiosenny spacer. Korzystając z ładnej pogody zwiedzałyśmy naszą najbliższą okolicę.
środa, 11 marca 2015
Moje ceramiczne biżu
Róże wykonałam jakiś czas temu, leżały sobie grzecznie w szufladzie czekając na odpowiedni moment. Mijały dni, tygodnie, miesiące aż trafiłam do Agatki, gdzie zainteresowałam się ceramicznymi koralikami wystawionymi na sprzedaż do samodzielnego zestawienia, montażu. Dzięki temu, że moje kwiaty powstały w jej pracowni z łatwością dobrałam do nich koraliki pasujące kolorystyką szkliwa. Wróciłam do domu i zaczęłam kombinować ze sznurkiem, co i jak połączyć, zapleść itd. Kolejne dwa dni w pracowni układałam, nawlekałam, przerabiałam aż powstały trzy komplety mojej pierwszej ceramicznej biżuterii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























